Przejdź do treści
Ochroniarz ASNET przy bramie centrum logistycznego, radiowóz i doki przeładunkowe w tle

Ochrona hal i magazynów

Hala to nie jeden budynek, tylko kilka hektarów: plac manewrowy, doki, ogrodzenie, parking i towar, który stoi na zewnątrz. Każdy z tych obszarów kusi inaczej i każdy trzeba chronić inaczej. Od 1996 roku chronimy zakłady i magazyny w Bydgoszczy i całym województwie kujawsko-pomorskim.

Ochrona hal i magazynów — liczy się teren, nie ściana

Ochrona hali i magazynu różni się od ochrony budynku jedną rzeczą: chronisz teren, nie kubaturę. Plac manewrowy, doki, ogrodzenie, parking i towar leżący na zewnątrz to osobne obszary o osobnym ryzyku. Zabezpieczenie samych drzwi hali pomija większość tego, co realnie znika — i od tego zaczynamy rozmowę na obiekcie.

Jest różnica między „widać, że ktoś był” a „widać, kto to był”. Kamera obejmująca cały plac prawie zawsze daje to pierwsze, a dowiadujesz się o tym dopiero, gdy nagranie trafia na policję. Dlatego przy każdej kamerze pytamy, na co ma odpowiedzieć: kto wszedł, co zabrał, jakim pojazdem odjechał.

Kamera obejmująca cały plac widzi wszystko i nie pokazuje niczego. Pytanie nie brzmi „ile mam kamer”, tylko „na co ta konkretna kamera ma odpowiedzieć”.

Na placu nocą wszystko się rusza: gałęzie, opady, zwierzęta, światła aut. Zwykła detekcja da tam kilkadziesiąt fałszywych alarmów na noc, czyli dokładnie tyle, ile trzeba, żeby ktoś ją wyłączył. Kamery z analityką rozpoznają sylwetkę człowieka i pojazd — dopiero wtedy nasz operator dostaje zgłoszenie, które coś znaczy.

Samo ogrodzenie nie zabezpiecza niczego — opóźnia o kilkanaście sekund i tyle. Wartość zyskuje dopiero z detekcją na linii: kamerą z analityką, czujką wibracyjną na siatce, barierą podczerwieni. Wtedy przecięcie siatki przestaje być odkryciem porannym, a staje się zdarzeniem, na które ktoś reaguje w tej samej minucie.

Przy halach z nocnym załadunkiem ruch po zmroku jest normą, więc alarmem nie może być sama obecność człowieka. Alarmem jest obecność tam, gdzie nikt nie ma interesu: przy ogrodzeniu, na składowisku, za halą. Te strefy wyznaczamy z Tobą na mapie obiektu, zanim cokolwiek zamontujemy — inaczej system zgłasza Twoich własnych pracowników.

Gdy operator zobaczy człowieka w martwej strefie, nie musi czekać na patrol. Przy kamerach z głośnikiem nasz dyżurny odzywa się do intruza od razu — a człowiek, który słyszy, że ktoś go widzi, zwykle nie kończy tego, po co przyszedł. Patrol i tak rusza; różnica polega na tym, że zastaje plac w całości.

Detekcja wtargnięcia w strefie chronionej na placu

Problem

Najdroższe rzeczy leżą na zewnątrz

Włamanie do hali często nie jest włamaniem — ktoś po prostu wchodzi na plac i zabiera to, co leży. Zbrojenie, kable, paliwo, katalizatory, palety. Ogrodzenie tego nie zatrzyma, a kamera bez kogoś po drugiej stronie tylko to nagra.

Zakres

Strefy detekcji tam, gdzie nie powinno być nikogo

Wyznaczamy strefy na placu i w ciągach komunikacyjnych. Kamery z analityką rozpoznają człowieka i pojazd, a nie każdy ruch — dzięki temu deszcz, liście i koty nie budzą operatora dziesięć razy w nocy. Gdy w strefie pojawia się człowiek, ACM widzi to natychmiast.

Dyrektor techniczny ASNET wskazuje w magazynie strefy detekcji, obok dyrektor handlowy i klient

Analiza obiektu

Zaczynamy od ogrodzenia, nie od hali

Największe straty powstają zwykle przed wejściem do budynku. Dlatego na wizji lokalnej oglądamy cały teren: ogrodzenie i jego słabe punkty, bramy wjazdowe, place manewrowe, parking, doki przeładunkowe i oświetlenie. Sprawdzamy też, którędy realnie porusza się transport i gdzie kończy się widoczność. Projekt powstaje z tego, jak magazyn działa na co dzień, a nie z katalogu urządzeń.

Ogrodzenie, brama wjazdowa i doki przeładunkowe centrum logistycznego nocą — ochroniarz ASNET kontroluje teren
Patrole ASNET wjeżdżają przez szlaban na teren centrum logistycznego nocą

Patrole ASNET

Patrol wie, gdzie jechać, zanim wjedzie na teren

Na kilku hektarach „przyjechać na obiekt” nic nie znaczy — liczy się dotarcie w konkretne miejsce. Dlatego dyżurny przekazuje załodze lokalizację zdarzenia, numer strefy i obowiązującą procedurę jeszcze przed jej przyjazdem. Patrol nie szuka wtedy intruza po całym placu, tylko jedzie tam, gdzie kamera go zobaczyła. To skraca czas od wykrycia do zabezpieczenia towaru.

Własne ACM

Sygnał odbiera nasz dyżurny, nie obca centrala

Alarmowe Centrum Monitoringu ASNET pracuje całą dobę przez cały rok, a na każdej zmianie jest co najmniej dwóch operatorów. Dyżurny nie tylko przyjmuje zgłoszenie: sprawdza obraz z kamer, porównuje zdarzenie z procedurą spisaną dla Twojego obiektu i decyduje, co dalej. Przy dużych terenach ta jedna decyzja waży najwięcej — bo od niej zależy, czy patrol pojedzie we właściwe miejsce.

Operatorzy Alarmowego Centrum Monitoringu ASNET analizują zdarzenie z chronionego obiektu

Serwis i rozwój

Hala się rozbudowuje — system musi za nią nadążyć

Powstaje nowy plac składowy, zmienia się układ regałów, dochodzi brama albo kolejny dok. System, który pasował do obiektu trzy lata temu, zaczyna mieć martwe pola. Dlatego mamy własny serwis: przeglądy okresowe, konserwacje, modernizacje i rozbudowę instalacji. Przy każdym przeglądzie sprawdzamy nie tylko sprzęt, ale też czy strefy nadal odpowiadają temu, jak obiekt dziś pracuje.

Zespół ASNET nad planem rozbudowy systemu, na ekranie schemat obiektu

Dla instalatorów

Instalator zostaje przy swoim kliencie

Od lat współpracujemy z lokalnymi instalatorami systemów zabezpieczeń i nie odbieramy im klientów. Instalator może odpowiadać za projekt, montaż i serwis instalacji, a ASNET dokłada to, czego zwykle nie prowadzi: całodobowy odbiór alarmów, obsługę Alarmowego Centrum Monitoringu i patrole interwencyjne. Inwestor dostaje pełną ochronę, a instalator zachowuje relację ze swoim klientem.

Zasady współpracy z instalatorami
Instalator montuje kamerę na hali w budowie, obok pracownik ASNET omawia projekt z inwestorem

Partnerstwo

Montaż to początek współpracy, nie jej koniec

Po uruchomieniu systemu rozmawiasz z tym samym zespołem, który go projektował — bez przekierowań i tłumaczenia sprawy od początku. Odpowiadamy za jego działanie, przeglądy i rozwój przez kolejne lata, a przy zmianach na obiekcie wracamy na wizję lokalną, zamiast dosyłać cennik. Jeden partner odpowiada za projekt, monitoring, interwencję i serwis.

Uścisk dłoni przed magazynem po ustaleniu zasad współpracy — dyrektorzy ASNET i inwestor

Integracja

Jeden system zamiast czterech osobnych

Ochrona hali nie opiera się na jednym urządzeniu. System alarmowy pracuje razem z monitoringiem wizyjnym, kontrolą dostępu, automatyką bram i sygnalizacją pożarową, a całość widzi nasz dyżurny. Dzięki temu zdarzenie da się potwierdzić obrazem, zanim ktokolwiek ruszy na teren, a wjazdy i wyjazdy transportu zostają w jednej historii zdarzeń. Projektujemy, monitorujemy, reagujemy, serwisujemy i rozwijamy ten system przez kolejne lata.

Operatorzy Alarmowego Centrum Monitoringu ASNET przy ścianie ekranów — dyżurny widzi wszystkie systemy obiektu naraz

Dlaczego magazyny wybierają ASNET?

Analityka AcuSense

Kamery odróżniają człowieka i pojazd od ruchu tła.

Strefy na placu

Ochrona nie kończy się na ścianie hali.

Patrol na miejscu

Weryfikacja fizyczna, gdy w strefie pojawia się człowiek.

Zrozumienie logistyki

Dostawy nocne to normalność, nie alarm — jeśli tak ustalimy.

Własne ACM 24/7

Min. dwóch operatorów na zmianie — sygnał odbiera nasz dyżurny.

Własny serwis

Przeglądy i rozbudowa, gdy hala rośnie i zmienia się układ stref.

Wsparcie instalatorów

Instalator zostaje przy kliencie — my dokładamy monitoring i patrol.

Od 1996 roku

Lokalna firma ochrony z Bydgoszczy, koncesja MSWiA.

Lokalna agencja ochrony

Jesteśmy z Bydgoszczy i stąd wyjeżdżają nasze patrole

Hale w Solcu Kujawskim, przy trasie na Toruń i w strefach przemysłowych wokół Bydgoszczy stoją tam, gdzie nasze patrole jeżdżą codziennie. Przy obiekcie, w którym najdroższe rzeczy leżą na placu, znajomość okolicy przekłada się wprost na to, jak szybko ktoś jest przy bramie.

ASNET Monitoring to lokalna agencja ochrony z Bydgoszczy z własnym Alarmowym Centrum Monitoringu i własnymi patrolami interwencyjnymi. Sygnał z Twojego obiektu nie wędruje do centrali w innym mieście — odbiera go dyżurny, który zna ten region, i wysyła załogę, która jeździ po nim codziennie. Ochronę hal i magazynów prowadzimy na terenie Bydgoszczy i powiatu bydgoskiego, w Solcu Kujawskim, Osielsku, Białych Błotach, Nowej Wsi Wielkiej i Sicienku, a także na Pałukach — w Szubinie, Żninie, Kcyni i Łabiszynie.Wszystko w województwie kujawsko-pomorskim.

Wizja lokalna jest bezpłatna i nie zobowiązuje do niczego. Dawid Piotrowski, Dyrektor Działu Technicznego ASNET — pon.–pt. 8:00–16:00.

  • Koncesja MSWiA L-0630/01

    Usługi ochrony osób i mienia świadczymy na koncesji Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji.

  • Autoryzacja TECHOM 39/97

    Instalacja i konserwacja systemów alarmowych — autoryzacja Zakładu Rozwoju Technicznej Ochrony Mienia.

  • 30 lat na rynku

    Firma powstała w 1996 roku jako ASSEC, od 2000 działa pod marką ASNET — te same osoby, nieprzerwanie.

  • 15 własnych patroli

    Patroli interwencyjnych w całym regionie — nie podwykonawcy i nie przekazanie sygnału dalej.

Najczęstsze pytania

Czy ochrona obejmuje plac, czy tylko budynek?

Obejmuje to, co ustalimy — a przy halach i magazynach plac zwykle jest ważniejszy od budynku, bo najdroższe rzeczy leżą na zewnątrz: na naczepach, przy dokach, na składowisku. ASNET wyznacza strefy detekcji na całym terenie, zaczynając od linii ogrodzenia i bram, potem obejmuje plac i doki, a dopiero na końcu wnętrze hali. Odwrotna kolejność chroni to, co i tak jest najlepiej zamknięte, i zostawia bez nadzoru to, po co złodziej przyjeżdża.

Czy kamery poradzą sobie nocą i w deszczu?

Kamery z analizą obrazu — najczęściej Hikvision AcuSense — rozpoznają sylwetkę człowieka i pojazd, odsiewając ruch tła: opady, gałęzie, zwierzęta, owady przy obiektywie. To właśnie te fałszywe wzbudzenia sprawiają, że monitoring bez analityki nocą przestaje być używany. ASNET dobiera model, optykę i miejsce montażu po obejrzeniu obiektu, bo każdy plac oświetlony jest inaczej, a kamera skierowana pod światło latarni widzi mniej niż tańsza, ustawiona dobrze.

Co dzieje się po alarmie z placu magazynowego?

Sygnał trafia do Alarmowego Centrum Monitoringu ASNET, gdzie odbiera go nasz dyżurny. Sprawdza obraz z kamer, ustala, w której strefie doszło do zdarzenia, i uruchamia procedurę spisaną dla Twojego obiektu. Patrol dostaje lokalizację i numer strefy jeszcze przed przyjazdem, więc nie szuka intruza po całym terenie. Kolejność powiadomień i zakres działań ustalamy przed uruchomieniem ochrony.

Mamy własnego instalatora systemów — czy to problem?

Nie, to częsta sytuacja i nie odbieramy instalatorom klientów. Instalator może odpowiadać za projekt, montaż i serwis instalacji, a ASNET dokłada całodobowy odbiór alarmów, obsługę Alarmowego Centrum Monitoringu i patrole interwencyjne. Inwestor dostaje pełną usługę ochrony, a instalator zachowuje relację ze swoim klientem.

Czy da się chronić plac budowy?

Tak. ASNET chroni place budowy tak samo jak magazyny: strefy detekcji na terenie, weryfikacja obrazem w Alarmowym Centrum Monitoringu i patrol interwencyjny. To jeden z częstszych obiektów w naszym regionie, bo materiał leży na otwartym terenie, a wartość placu potrafi rosnąć z tygodnia na tydzień. Różnica polega na tym, że budowa się zmienia — system projektujemy więc tak, żeby dało się go przestawiać razem z postępem prac, bez wymiany urządzeń.

Projektujemy.Monitorujemy.Reagujemy.Serwisujemy.Rozwijamy.

Pięć etapów jednej usługi — od pierwszej wizyty na obiekcie po lata opieki nad systemem. Wszystko po stronie jednej firmy z Bydgoszczy, nieprzerwanie od 1996 roku.

Porozmawiajmy o Twoim obiekcie

Pierwszy krok jest bezpłatny: przyjeżdżamy, oglądamy obiekt i mówimy, co realnie jest potrzebne. Wycena powstaje po tej wizycie — bez gotowych pakietów i bez zobowiązań.

Dawid Piotrowski · Dyrektor Działu Technicznego ASNET · pon.–pt. 8:00–16:00
To nie jest numer alarmowy ani numer do odwoływania alarmów.